Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

Gospodarka pasieczna - Ciasto dla pszczół

Mrowka - 2010-12-12, 21:25
Temat postu: Ciasto dla pszczół
Witam, jestem jeszcze początkujący i chciałem sie dowiedzieć czy można w domowych warunkach przygotować ciasto do zakarmiania na wiosne, i jesli tak to czy ktoś ma jakiś dobry przepis?
Pozdrawiam mrowka

avico - 2010-12-12, 23:45

Pytanie - w jakim celu?

Nakarm dobrze na zimę. Jak musisz, kub Apifondę lub inne fabryczne ciasto.

Wiosenne karmienie przypomina dopominanie się o antybiotyk,o wiesz, że jest ubrany jak na upalny dzień, a jest zima i wiesz, że będziesz chory.
Chyba lepiej właściwie się ubrać, co jest tożsame z prawidłowym zakarmieniem.

mily_marian - 2010-12-13, 13:06

Ja to robie tak a raczej moja żona kilo cukru pudru miód i pyłek mielony w młynku. Sypie nastolnice puder i dodaje miód i pyłek i zagniata recznie aż ciasto bendzie elastyczne ale nie bendzie cieknoć. Ciasto podaje się po 1 oblocie na górne ramki tak zeby pszczoły miały dostemp do ciasta. Pozdrawiam miły_marian
Mrowka - 2010-12-13, 16:38

a czy można jakoś zastąpić pyłek bo w tym roku nie posiadam jakichś znacznych ilości?
ander - 2010-12-13, 17:24

Przepis na ciasto miodowo - cukrowe
Ciasto miodowo - cukrowe jest to pokarm stały do karmienia pszczół i do pobudzenia matki do czerwienia. 2 kg cukru pudru i 0,5 kg miodu rozpuszczonego i ogrzanego do temp. +45 C, zmieszać i ugniatać w tej temperaturze na desce do chwili uzyskania konsystencji ciasta na makaron. Gdy ciasto jest zbyt rzadkie - dodać cukru pudru. Ciasto podzielić na porcje, włożyć do perforowanych torebek foliowych i ułożyć na otwartych uliczkach międzyramkowych, skąd szybko zostanie pobrane przez pszczoły.

Pyłek możesz zakupić np. w Centrum Pszczelarskim Łukasiewicz.
Możesz nawet bez pyłku, wystarczy miód i cukier.

avico - 2010-12-13, 17:29

Zawzięci zawodnicy i w dodatku lubiący się narobić.
"Obcego" pyłku bałbym się dodawać (choroby).
Nadal uważam, że dobrze zakarmione pszczoły nie wymagają żadnego podkarmiania wiosną. Jak się kto uprze, to ma gotowe fabrycznie wykonane ciasto, bez paprania się.

ander - 2010-12-13, 19:02

No i fajnie, czego się znowu czepiasz? Podkreśliłem, że w cieście nie jest wymagany pyłek. Ok, kto zakarmił jesienią nie musi się bać wiosną, tylko nie rozumiem po co tak tego pilnujesz, żeby kogoś zrąbać za błędy? Wiosną można podać świeży pokarm-ciasto na pobudzenie w czerwieniu i szybki rozwój. Ja mam warszawiaki poszerzane, zawsze dostają szesnaście kg cukru, wiosną mają jeszcze mnóstwo zapasów, a mimo to daję im ciasto, zabroni mi ktoś? Pszczoły mają się lepiej i wyraźniej prezentują swą aktywność, siłę, a matki zalewają komórki czerwiem.
Marcinluter - 2010-12-13, 19:34

feed bee- substytut pyłku 23zł/kg i spokój ;)
avico - 2010-12-13, 20:31

ander napisał/a:
No i fajnie, czego się znowu czepiasz? Podkreśliłem, że w cieście nie jest wymagany pyłek. Ok, kto zakarmił jesienią nie musi się bać wiosną, tylko nie rozumiem po co tak tego pilnujesz, żeby kogoś zrąbać za błędy? Wiosną można podać świeży pokarm-ciasto na pobudzenie w czerwieniu i szybki rozwój. Ja mam warszawiaki poszerzane, zawsze dostają szesnaście kg cukru, wiosną mają jeszcze mnóstwo zapasów, a mimo to daję im ciasto, zabroni mi ktoś? Pszczoły mają się lepiej i wyraźniej prezentują swą aktywność, siłę, a matki zalewają komórki czerwiem.

***************************************************

Nie czepiam się, tylko nie piszesz, że zazimowanie nie jest takie jak być powinno.
Na pewno ciasto z cukru jest gorsze od apifondy z cukru inwertowanego, bo są stracone karmicielki, które przerabiały sacharozę. Ciasto jest złe, bo pszczoły potrzebują wody, a wiosną nie zawsze mogą po nią lecieć, a kiedy lecą, to wiele z nich ginie.
Lepszy jest inwert Apifortuna", bo zawiera mało wody, a pszczoły nie przerabiają sacharozy i nie marnują karmicielek.
Nikt Tobie niczego nie zabroni. Mnie też nie zabroni pisać prawdy.
Zamiast cukru, daj wiosna ze 2 - 3 litry inwertu, a się przekonasz, że miałem rację.

Fringilla - 2010-12-13, 21:39

A czy do 5 klateczek z matkami też trzeba kupowac 2,5kg Apifondy . Nie wiem czy narzucanie swojego zdania świadczy o dobrym wychowaniu ,mimo że może ma pan rację .
mily_marian - 2010-12-13, 21:52

W tym roku to z pyłkiem było krucho mokry rok i pyłek ziedli na jesieni zeby nabrac tłuszczu na zime. Jak na wiosne damy ciasto z pyłkiem to rodziny ozywią sie lepiej bendą matkiczerwić. Pozdrawiam miły_marian
avico - 2010-12-13, 22:09

Fringilla napisał/a:
A czy do 5 klateczek z matkami też trzeba kupowac 2,5kg Apifondy . Nie wiem czy narzucanie swojego zdania świadczy o dobrym wychowaniu ,mimo że może ma pan rację .


************************************

Apifonda nie nadaje się do klatek, (dlaczego - nie powiem, bo znowu coś mi zarzucisz, że narzucam) a zatem kupno byłoby błędem. Podobnie jak błędem jest twierdzenie o narzucaniu swojego zdania.

Piszę tylko to, o czym wiem, że mam rację i mogę służyć swoimi podpowiedziami.
Jestem zdumiony twierdzeniem, że na forum można komuś cokolwiek narzucać, ale jeżeli tak twierdzisz, to zaraz się przekonamy: narzucam tobie, że możesz mnie w ............

- I co?
- Nie wyszło?

Sam widzisz, że narzucić niczego i nikomu na forum nie można.

Mrowka - 2010-12-14, 07:36

Znalazłem taki przepis w internecie:
5 kg cukru pudru, 12 dag pyłku, Wit B! 80 tabletek 0,025, sok z cytryny 250g, 1 litr białego miodu i z tego wychodzi porcja na ok. 10-12 rodzin, co szanowni koledzy sądza o tym przepisie ?

wojciech_p - 2010-12-14, 10:08

Mrowka napisał/a:
Znalazłem taki przepis w internecie:
5 kg cukru pudru, 12 dag pyłku, Wit B! 80 tabletek 0,025, sok z cytryny 250g, 1 litr białego miodu i z tego wychodzi porcja na ok. 10-12 rodzin, co szanowni koledzy sądza o tym przepisie ?

Jeżeli kolega wcześniej przebada ten miód na obecność peanibacilius larvae i wynik będzie ujemny to jak najbardziej:tak.

avico - 2010-12-14, 10:13

Znowu mnie ktoś opieprzy, ale mam pytanie:

Dlaczego chcesz tym karmić pszczoły i co chcesz uzyskać.

Przecież nie czynimy czegoś, tylko dlatego, że jest receptura, tak samo nie odbieramy miodu tylko dlatego, że mamy wirówkę, a w ulu nakrop. Na dodatek od dawna się tłumaczy, że pszczoły nie trawią kwasów.

Kolejne nieporozumienie, a raczej brak wiedzy ile zyskasz dzięki tej miksturze. Policz cenę składników, koszt robocizny i dodatkowej obsługi pszczół, a następnie wylicz zwyżkę miodu.

Wyliczenie jest proste. Część pasieki nie dostanie tego cudownego ciasta jako grupa kontrolna. Przy miodobraniu okaże się czy skórka była warta wyprawki.

Receptura bardzo mi się podoba. Gdybyś do tego dodał kilo mielonych migdałów, kaszę manną błyskawiczną, kilo ugotowanych i przemielonych kartofli i zapach do ciasta, a na koniec mocno podgrzał na małym ogniu, miałbyś po ostudzeniu fajny marcepan. W sam raz na święta.

pasieczna - 2010-12-14, 12:34

Dzień dobry Państwu,

istotnie Pan o nicku Avico ma rację (przyznam, że ze zrozumiałych względów wolałbym tej osobie nie przyznawać racji!). Na przedwiośniu dokarmiamy cukrem pszczoły, gdy nie jesteśmy zbyt pewni, że daliśmy im wystarczająco dużo pokarmu jesienią. Wówczas jest wybór tzw. mniejszego zła, czyli jeżeli jest ryzyko, że pszczoły mogą nam z głodu paść to lepiej jest je podkarmić. Chodzi o to, że na przedwiośniu każda pszczoła jest dla rodziny bezcenna, a rozkładanie sacharozy jest bardzo wyczerpującą pracą dla pszczół.

Jeżeli już musimy podkarmiać pszczoły na przedwiośniu sacharozą (cukrem) ale nie dodajemy pyłku, to dlaczego nie można to zrobić w formie syropu cukrowego? Robi się to bardzo prosto: syrop nalewamy do woreczków plastikowych (napełniamy taki woreczek tylko do połowy, tak aby dawał się w sposób dowolny układać na powałce ula), na tej stronie, którą będzie przyłożony do otwartej uliczki, robimy szydełkiem kilkanaście otworów i sprawa z głowy. Pszczoły same wszystko wybiorą. Jeżeli, jednak chcemy dodać pyłek kwiatowy, to nie ma rady - trzeba się narobić nad ugnieceniem odpowiedniego ciasta.
UWAGA NA TE OTWORKI! NIE MOGĄ BYĆ ZA DUŻE BY NIE ZALAĆ ULA!!!

Pozdrawiam

Maciej Winiarski

mily_marian - 2010-12-18, 12:17

Ja bym był za daniem na przedwiosniu ciasta z pyłkiem. W tym roku dałem ciasto z pyłkiem ale 2 rodzinom zabrakło tego ciasta ale były najsilniejsze to odpusciłem im ze dadzą sobie rade. Okazało się ze tym co nie dałem ciasta to mieli takąsamo ilosć czerwiu co tym co dałem ciasto. Wyciągnełem z tego wniosekze jak bym dał im ciasto to bym miał z 2 ramki wiencej czerwiu, Tu się rozchodzi ze w ciescie jest pyłek i pszczoła bezposrednio karmi nim larwy. Pozdrawiam miły_marian
Obelnik - 2010-12-18, 13:51

Ja na przedwiośniu od kilku lat daje ciasto miodowo-cukrowo-pyłkowe. W mioch warunkach klimatycznych przyspiesza to rozwój wiosenny a ponadto mam pewność, że pszczołom nie zabraknie pokarmu. W moich warunkach przy braku pogody bywa, że z tego powodu mam w maju kłopoty z nastrojem rojowym. Ale przy właściwych przeglądach można sobie z tym poradzić. Przy dobrej pogodzie jest miód z mniszka i jaworu. Jak bym nie podkarmiał ciastem to raczej by go nie było. Pozdrawiam
Fred1 - 2010-12-18, 19:00

ja co wydzicie w tym cieściie,tego nigdy nie stosowałem ,co to pomoże w mierncie pszczół

[ Dodano: 2010-12-18, 19:20 ]
ciasto upiecze mi żona święta chociaż jesttem inowietrcom[ew]

avico - 2010-12-18, 20:35

Moim zdaniem jest tak:

mniej doświadczony pszczelarz czyta książki, czasopisma i słucha kolegów. Z tego wszystkiego wyciąga wniosek, że inni karmią wiosną, to i on powinien. Chce karmić ciastem nawet wtedy, kiedy karmienie nie ma sensu i jest zbędne. To tak jak wysmarkiwanie nosa przy braku kataru. Smarka, bo inni też smarkają.

Przyjmując, że takie karmienie coś da, to nie ma ekonomicznego uzasadnienia wirtualna zwyżka zbioru miodu, kiedy trzeba dołożyć cukier, pyłek i dużo pracy w wykonanie ciasta, a później w samo karmienie.
Kiedy policzymy zysk i odejmiemy nakłady, to nie wiem, czy było warto.
Chyba lepiej było dać 1 - 2 kg pokarmu więcej na zimę, aby wiosną odsklepić "widelcem" zapasy.

Co innego, jeżeli pszczoły są głodne. Trzeba pamiętać, że przy skarmianiu ciasta potrzebna jest woda. Przy braku wody pszczoły będą wylatywały z uli i mogą ginąć z powodu zlej pogody. Ciasto zwiększy liczbę larw, ale stracimy karmicielki.
Kiedy nawaliliśmy podczas karmienia na zimę, bo byliśmy zbyt zachłanni, to wiosną musimy oddać część ukradzionego miodu. Nie możemy dać cukru, bo stracimy karmicielki.
W ten sposób koło się zamknęło. Na dodatek, karmione rodziny nie dadzą nam oczekiwanych zbiorów, bo trzeba było je reanimować.

Wnioski trzeba wyciągnąć samemu bez kombinowania jak koń pod górę, jakie ciasto przygotować na wiosnę. Najciekawsze jest to, że do wiosny daleko, pszczelarz nie ma pojęcia jak przezimowały rodziny (czy w ogóle wyszły żywe z zimowli), a już chce robić ciasto i karmić.

Skoro tak, to po co mają latać na kwiatki. Lać w podkarmiaczki syrop i na pytanie ile miodu pozyskał, może dumnie odpowiedzieć: tyle ile dałem cukru.

Fred1 - 2010-12-18, 21:04

aviko-ty się na tym znasz lepiej odemnie ja jestem mechanik ale pszczelarz od 5-go roku życia oczywiście mam wiele uwag,kiedyś wpadnę do ciebie no i się posprzeczamy[ale ja jestem stary i nie ładny inwalida]
avico - 2010-12-18, 21:38

Ja też młody nie jestem, a gdyby tobie obcięli nogi i ręce a nawet męskość, to czy Ciebie jak,o Ciebie byłoby mniej?
Człowieka nie oceniam po wyglądzie, ale po tym co sobą reprezentuje.
Nawet najpiękniejszy jak będzie mendą, to nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
Proszę tylko o wcześniejszy telefoniczny kontakt, bo jestem ciałem lotnym i niespodziewaną wizyta może okazać się niespodzianką - gospodarza nie ma w domu i tylko psy od chamów wyzywają wołając ham, ham przy bramie.

dominikptak - 2010-12-19, 08:03

W temacie podkarmiania ciastem białkowym (RO) pszczół mam własne skromne trzyletnie ale bardzo zachęcające doswiadczenia. W zasadzie nie było by o czym pisać gdyby nie to że i ciasto i termin zakarmiania jest zupełnie inne od tego które koledzy znacie z literatury czy wypowiedzi praktyków na forach internetowych. Opiszę to krótko wraz z wytłumaczeniem dlaczego własnie sposób RO jest w/g mnie optymalny.

Rodzina pszczela magazynuje dwa potrzebne do życia i rozwoju pokarmy:

- miód (czyli cukry ) w postaci zapasów w ramkach, tych zapasów może być dowolnie dużo, jeżeli pszczelarz nie jest skąpy, miodu na czas zimowli i wiosennego rozwoju nie ma prawa pszczołom zabraknąć

- białko:
1) w postaci pierzgi, tego zapasu pokarmu pszczoły magazynują stosunkowo niewiele, może się zdarzyć że przy niesprzyjajacej pogodzie jesiennej zapasy pierzgi zostaną przez ostatnie pokolenie pszczół wyjedzone praktycznie na zero i pszczoły idą do zimowli bez jej zapasów.
2) pszczoły mają zdolność magazynowania białka w swoim ciele w postaci ciałka tłuszczowo-białkowego i to jest główny rezerwuar białka na czas zimowli. Zawartość tego ciałka u pszczół letnich jest niewielka (coś ponizej 20%) aby u dobrze upasionej pszczoły zimowej dojść nawet do około 40%. Policzcie sobie sami, jeżeli waga pszczól idących do zimowli wynosi tylko 5kg to z tego aż 2kg stanowi zapas białka zgromadzony w ich ciałach.

Praktyczny wniosek:
Zakarmiać białkiem (pyłkiem lub np. ciastem RO) w sposób optymalny należy nie wiosną a już jesienią wtedy gdy wychowujemy ostatnie zimowe pokolenie pszczół czyli podczas intensywnego zakarmiania syropem.
Co to daje:
- tłustą obiałczoną zimową pszczołę, ta pszczoła nie osypie się tak łatwo, białko zawarte w jej organiżmie stanowi podstawę do wychowu pierwszego wiosennego pokolenia pszczół, nie ma potrzeby dokarmiać białkiem w styczniu czy lutym takich pszczół, takie pszczoły rozwijają się na przedwiośniu znacznie intensywniej od tych nie karmionych białkiem jesienią którym zdecydowalismy się dać ciasto dopiero na przedwiośniu.
- jesienne dokarmianie białkiem (u mnie 0,5 do 1kg ciasta RO) powoduje że pszczoły zdecydowanie mniej wyjadają zapasów pierzgi z ramek, ta pierzga zostanie zjedzona dopiero wiosną


I jeszcze o dlaczego daję pszczołom ciasto białkowe RO ( Randy Oliviera) a nie pyłkowe.
Pyłek pyłkowi jest nierówny, substancją która decyduje o wartosci pyłku jest nie białko a zawartość w nim substacji z rodziny cholesterolów. Pszczoły nie umią same z dostarczonych składników pokarmowych dokonać syntezy cholesterolu (dokładniej 24-mCh). Ten rodzaj cholesterolu jest niezbędnym składnikiem mleczka pszczelego. Rodzina która będzie odżywiana białkowo w cały zasób aminokwasów ale nie dostanie tego cholesterolu i tak po 6 tygodniach (dwóch pokoleniach) skarleje i przestanie się rozwijać.
Ciasto RO zawiera dwa składniki wysokocholesterolowe: żółtka jajek kurzych oraz olej rzepakowy. Mam więc pewność że dostarczam pszczołom niezbędnego cholesterolu w dostatku a nie tylko białko. Zdaję sobię sprawę że ciasto RO z powodu jego nienaturalnego składu, budzi kontrowersje (typu: jak substytut pyłku i do tego zawierajacy produkt zwierzecy (żółtka jajek) może być od niego lepszy???). Ale proszę mi wierzyć, z moich skromnych doświadczeń wynika że tak jest.

Skład ciasta Randy Olivera znajdziecie na stronie:
http://www.scientificbeek...task=view&id=70

Gdyby to kogoś interesowało, to służę formułą ciasta przeliczoną na jednostki metryczne oraz zmodyfikowaną do naszych realiów (część składników orginalnych jest trudno dostępna).

Jestem pszczelarzem z dlugoletnim stażem i korzysci jakie zauważam po trzyletnim zastowaniu jesiennego dokarmiania ciastem białkowym RO to:
- bardzo mały osyp zimowy, w stosunku do rodzin nie dokarmianych białkowo jesienią jest to około 1/4 ich typowego osypu
- zdecydowanie wczesniejszy i intensywniejszy rozwój wiosenny
- mozliwosć opóżnienia terminu przejscia rodziny do zimowli na okres gdy już brak jest praktycznie żródła pyłku w naturze (np. z powodzeniem zimowałem odkłady tworzone w drugiej połowie sierpnia, zakarmiane białkowo i syropem w połowie pażdziernika)

Wadą jest oczywiście koszt ciasta ( minimalna dawka 0.5 kg kosztuje około 7zł) ale moim zdaniem przy kosztach syropów jakimi teraz się karmi, to jest pryszcz i zwróci się na wiosnę.

avico - 2010-12-19, 10:22

Przyznam, że ten tok rozumowania ma sens. O potrzebie gromadzenia, a może nie gromadzenia, tylko zjadania mówią nam same pszczoły, które w ostatnich lotnych dniach jesieni przynoszą do uli pyłek. Na kursach pszczelarskich obrazowo tłumaczę, że miód możemy w ludzkim rozumieniu przyrównać do wody, a pyłek do chleba.
Nie rozważałem takiego wariantu karmienia, ale jest on godny uwagi, bo wszelkie pomysły z wiosennym dokarmianiem, a szczególnie w przypadku niedostatku zapasów (powinien być ich żelazny zapas 4 - 6 kg) przypomina kopanie studni, kiedy płonie dom.

Młodzi pszczelarze często słyszą przechwałki "doświadczonych" licytujących się, który mniej zapasów daje na zimę. Później ktoś inny straszy, że rodziny padną z głodu i nim odbędzie się pierwszy oblot kombinuja na temat wiosennego karmienia ciastami, czy innymi wynalazkami.

mily_marian - 2010-12-20, 13:10

Ciasto RO kosztuje 05kg 7zł i jeszcze niewiem co w nim jest bo jest pisane w inym jezyku kturego nieznam a czuje ze ktos ma kożysci z reklamy to ja wole takie ciasto co sam zobie i wiem co dałem zeby nie zaszkodzić pszczołom. Mali pasiecznicy co mają po parę rodzin i kochają pszczoły to sami robio ciasto. Pozdrawiam miły_marian
Szlachciura - 2010-12-20, 21:17

Moim zdaniem pobudzanie rodzin pszczelich za pomocą ciasta czy to własnoręcznie wykonanego czy też na przykład apifondy działa pobudzająco i pozytywnie na szybszy rozwój rodziny na przedwiośniu...
Nie ma żadnych badań które zaprzeczałyby takiemu stwierdzeniu a ten fakt udowodniłem sobie we własnej pasiece. (sobie bo nie mam zacięcia pseudonaukowego i nie argumentuję interlokutorom że mam rację dlatego że jestem szlachciura.a ten kto nie uznaje mojego autorytetu to głąb...)
Bez podstaw badawczych nie odważyłbym się też "wciskać kitu" pszczelarzom na żadnym szkoleniu bo zasada "wydaje mi się" jest przesłanką kompromitującą "wykładowcę"
Mam doświadczenie w tej materii i dzielę się z innymi pszczelarzami takim spostrzeżeniem
20 pni było w ten sposób dokarmiane i osiągnęły o wiele szybszy rozwój wiosenny od 30-tu nie dokarmianych.
Przełożyło się to w namacalną korzyść w postaci zwiększonego zbioru rzepaku.
na następnych pożytkach (lipa, gryka) ta różnica była niwelowana...
Dokarmianie ciastem robionym własnoręcznie nie powoduje samobójczych wylotów z ula pszczół po wodę ...
Owszem pszczoły wypryskują ale ich ilość w pniach z ciastem jak i tych bez ciasta jest podobna ...
twierdzenie , że lepiej odsklepiać plastry niż dać ciasto , moim zdaniem nie jest poparte logicznym argumentem. (odsklepianie owszem , ale w pózniejszym terminie)
Ciasto to działanie bezinwazyjne, natomiast odsklepianie plastrów wymaga wyjęcia ramki z gniazda i często rozerwanie mniej lub bardziej skonsolidowanego kłębu.
pamiętajmy że rzecz dzieje się na przedwiośniu i lepiej położyć ciasto na ramkach niż grzebać w ulu...
Rzeczą charakterystyczną jest że ostatnio spotykam się z relatywizowaniem pewnych technik pszczelarskich w zależności od tego czym dany"'autorytet" obecnie handluje...

dominikptak - 2010-12-23, 12:40

mily_marian napisał/a:
Ciasto RO kosztuje 05kg 7zł i jeszcze niewiem co w nim jest bo jest pisane w inym jezyku kturego nieznam a czuje ze ktos ma kożysci z reklamy to ja wole takie ciasto co sam zobie i wiem co dałem zeby nie zaszkodzić pszczołom. Mali pasiecznicy co mają po parę rodzin i kochają pszczoły to sami robio ciasto. Pozdrawiam miły_marian


Miły Marianku ciasto takie czy owakie czy to szczegół.
Dowcip polega na tym aby zapewnić ostatniemu pokoleniu pszczół dostatek pokarmu białkowego. Z dostępnoscią naturalnego pyłku pózną jesienią róznie bywa (deszcze, dużo dni nielotnych), w tym roku czerwienie było bardzo długie, ostanie pszczoły wygryzały sie końcem listopada, w tym czasie brak jest naturalnego pyłku, te ostanie pszczoły niedokarmione białkowo, znajda się pierwsze w zimowym osypie.
Są dwa pewne rozwiązania : bardzo obszerne gniazdo z dużym zapasem pierzgi w dolnym korpusie lub małe gniazdo i dokarmianie jakimś ciastem białkowym.
Dla mnie wygodniejsze jest to drugie rozwiązanie i to wszystko.

magdamaj - 2010-12-30, 13:00

pytanko a co myslicie o tych ciastach kupnych ze sklepu apifonda itp. ?
a no i kiedy podkarmiac czy przed pierwszym oblotem to wogole mozna?
czy czekac do marca?

jako początkująca nie jestem pewna czy odpowiednio zakarmiliśmy a zima jest tęga tego roku
wiec chetnie dla uspokojenia swego bym dodała im ciasto jak najszybcie
no wiadomo ze nie teraz jak są całe zakopane w sniego
tylko właśnie - kiedy?
czekać do oblotu?

pozdrawiam!

telok - 2010-12-30, 13:35

magdamaj napisał/a:
pytanko a co myslicie o tych ciastach kupnych ze sklepu apifonda itp. ?
a no i kiedy podkarmiac czy przed pierwszym oblotem to wogole mozna?
czy czekac do marca?

jako początkująca nie jestem pewna czy odpowiednio zakarmiliśmy a zima jest tęga tego roku
wiec chetnie dla uspokojenia swego bym dodała im ciasto jak najszybcie
no wiadomo ze nie teraz jak są całe zakopane w sniego
tylko właśnie - kiedy?
czekać do oblotu?
Witam. Czekaj cierpliwie tak jak piszesz do pierwszego odlotu i jak nie jesteś pewna ilości pokarmu wtedy można zerknąć do rodziny tylko w miarę szybko żeby nie chłodzić gniazda.Ponoć w taką pogodą pszczoły mniej spożywają pokarmu niż przy zmiennej (ciepło-zimno-ciepło).
Szlachciura - 2010-12-30, 17:48

Pszczoły obecnie spożywają bardzo mało pokarmu i nie ma zagrożenia głodu.
Problem może być na przedwiośniu kiedy to matki zaczynają obficie czerwić i wtedy często dochodzi do spadku rodzin w sytuacji niodostatecznej ilości pokarmu.
Magdamaj teraz nic nie kombinuj tylko czekaj do oblotu a może to być nawet w styczniu.
Wówczas należy podać na ramki (wyjęte beleczki albo rozsunięte ramki w ten sposób żeby pszczoły miały swobodny dostęp do ciasta) może to być apifonda
proponuję nie zaglądać do gniazd tylko wszystkie rodziny tak potraktować.
Od nadmiaru głowa nie boli,
zaglądanie do gniazda zakłóci tylko niepotrzebnie środowisko ula a na dokładny przegląd raczej nie pora ....

telok - 2010-12-30, 18:42

Kol. Szlachciura nie wiem ile pokarmu kol. magdamaj podała na jesień, ale dokarmianie styczeń,luty jest troszkę dziwne, ja bym raczej proponował marzec, kwiecień.
Szlachciura - 2010-12-30, 19:52

kolego telok.
Nie napisałem że w styczniu napisałem że po oblocie i dodałem że ten oblot może być w styczniu ....a to pewna różnica w treści.
Idzie o to żeby wykorzystać okazję i dać ciasto po oblocie (również nie wiem ile pokarmu podała koleżanka) i w ten sposób zapobiec ewentualnemu spadkowi rodziny.
Koleżanka wyraża niepokój o stan zakarmienia rodziny i w ten sposób może zapobiec nieszczęściu.
jeśli zaś idzie o termin Panie Kolego to pod koniec kwietnia to zaczynają kwitnąć rzepaki i podawanie ciasta w tym terminie jest ..no powiedzmy że niestosowne i bezcelowe.
a pod koniec marca to wierzby już pyłkują (mówimy o pewnej przeciętnej).
Nie pamiętam żebym podawał ciasto pózniej niż w końcu lutego.
Ciasto podaję po oblocie w celu pobudzenia rodziny do intensywniejszego rozwoju.
W przypadku koleżanki idzie o ....uzupełnienie pokarmu .
też byłem początkującym pszczelarzem i rozumiem ten niepokój

i..proponuję kolego nie mieszajmy koleżance niepotrzebnie bo gdyby podała ciasto w kwietniu na przykład (jak radzi kolega telok) to mogłoby okazać się że nie ma już rodziny pszczelej .... i potrzebna byłaby tylko zmiotka...a nie chcemy przecież żeby koleżance spadły pszczoły....prawda?

telok - 2010-12-30, 20:16

kol. szlachciura pisze to z swoich doświadczeń pszczelarze 11 lat i nigdy nie zaglądałem do pszczół w styczniu ani w lutym bo dla mnie to zima.A tak z ciekawości z kont kolega jest bo u mnie rzepak kwitnie w maju.
Szlachciura - 2010-12-30, 20:34

a kto napisał że zagląda do pszczół w styczniu czy lutym...?
Kolego ,odpowiedziałem koleżance na zadane pytanie i tyle,
Ciasto podaję po oblocie a podanie ciasta to położenie na otworze w powałce (pajączek) pojemnika z ciastem (apifondą) i koniec operacji trwającej 10 sekund
a mieszkam na lubelszczyżnie i rzepaki kwitną z reguły koniec kwietnia - początek maja, różnie w różne lata...

Pawełek - 2010-12-31, 20:46

ja mieszkam w ok opoczna, i to nie jest jakos strasznie daleko od wielunia, ale rzepaki kwitną już w końcu kwietnia,
telok - 2010-12-31, 21:33

Pawełek napisał/a:
ja mieszkam w ok opoczna, i to nie jest jakos strasznie daleko od wielunia, ale rzepaki kwitną już w końcu kwietnia,
Skoro chcesz się czepiać to rzepak kwitnie raz wcześniej raz póżniej, książkowo początek maja.Co do bliskości zamieszkania to facet mieszkający 150km ode mnie nie jest moim sąsiadem.
magdamaj - 2011-01-04, 14:37

dziekuje wszystkim za odpowiedz :)
u nas w gorkach kolo klodzka do wiosny jeszcze daleko

emka24 - 2011-01-16, 15:12

Przepraszam ,ale pragnę dopytać.
Jeżeli dzisiaj ,czyli 16-go stycznia ,oblecały się wszystkie rodziny ,to znaczy,że teoretycznie można już podać ciasto albo syrop apifortunę.Przecież przed nami jeszcze mrozy i śniegi.

dkrzysztof10 - 2011-01-16, 16:29

Avico napisał:
Cytat:
Pytanie - w jakim celu?

Nakarm dobrze na zimę. Jak musisz, kub Apifondę lub inne fabryczne ciasto.

Wiosenne karmienie przypomina dopominanie się o antybiotyk,o wiesz, że jest ubrany jak na upalny dzień, a jest zima i wiesz, że będziesz chory.
Chyba lepiej właściwie się ubrać, co jest tożsame z prawidłowym zakarmieniem.


Dokładnie jak zadbasz dobrze o pszczółki jesienią to nie możne być mowy o dokarmianiu.

emka24 - 2011-01-16, 16:45

To nie jest odpowiedż na moje pytanie.
Nie jest ważne czy będę karmił czy nie ,ale chcę wiedzieć ,więc jeżeli znasz odpowiedż to napisz .Pytanie jest prosto sformuowane.

avico - 2011-01-16, 16:56

Według mnie, to nie był typowy oblot wiosenny, bo nadejdą chłody i ponownie będzie stworzony kłąb. Matki już zaczęły czerwić, ale bardzo ostrożnie, by w razie chłodu pszczoły nie musiały pozostawić czerwiu poza kłębem. Karmienie po prawdziwym oblocie i na dodatek MUSI być zapewniona woda - najlepiej w ulu.
emka24 - 2011-01-16, 17:06

I teraz dziękuję.
daro - 2011-01-26, 21:25
Temat postu: Podkarmianie
A ja proponuję dolać do tej mikstury 1 litr spirytusu zjeść i iść na solo z Pudzianowskim

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group